• Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size
Home Historia po 1939r. Akcja Odwet (1944r.)

Akcja Odwet - czerwiec, lipiec 1944r.

Email Drukuj PDF

Lato 1944 r. miało być okresem przełomowym w toczącej się wojnie. Po licznych niepowodzeniach wojsk niemieckich na wschodzie, Armia Czerwona dość szybko wypierała wroga ze swoich ziem. Mimo wielkiej koncentracji swoich sił na front wschodni, okupant jeszcze bardziej nasilił swoją agresję wobec ludności w naszym regionie. Zaczęły się liczne aresztowania osób podejrzanych o przynależność do dobrze zorganizowanego na Kurpiach ruchu oporu - AK, NSZ. Aresztowane zostały również osoby z gm. Turośl aktywnie działające w AK (Placówka Turośl, IV Rejon AK Obwodu Ostrołęckiego). 29 czerwca 1944 r. podczas próby odbicia więźniów przewożonych koleją wąskotorową przez kolegów z AK ginie 4 niemieckich żandarmów.

Pupkowizna | Miejsce ataku na kolejkę wąskotorową - 1944 r.

 W odwecie wczesnym rankiem 8 lipca (sobota) 1944 r. Niemcy pacyfikują  wszystkie miejscowości położone administracyjnie w dawnych granicach gm. Turośl (również Pupkowiznę i Serafin). W wyniku dobrze zorganizowanej logistycznie akcji 400 mężczyzn zostaje załadowanych do ciężarówek i ostatecznie trafia do obozu koncentracyjnego w Stutthof. Po wyzwoleniu obozu do domów wróciły tylko pojedyncze osoby, nikt z Pupkowizny.

Lista osób z Pupkowizny aresztowanych dnia 8 lipca 1944 r.  i wywiezionych do Stutthof [1]:

Nazwisko i imię Data urodzenia Miejsce urodzenia Rodzice Opis
Czerwiński Bronisław        
Gadomski Piotr
1895-08-21
Pupkowizna Paweł i Franciszka Kobryś Sołtys, aresztowany i wywieziony do obozu w Stutthof. Zmarł 14 stycznia 1945r
Gnoza Józef        
Gnoza Stanisław
1908-08-08
Pupkowizna Jan i Rozalia Trzcinka Rolnik, aresztowany i wywieziony do obozu w Stutthof. Zmarł 14 stycznia 1945r
Kosiorek Józef        
Krzynowek Julian
1894-03-16
Pupkowizna Jani Marianna Szmigel Rolnik, aresztowany i wywieziony do obozu w Stutthof. Zmarł 15 grudnia 1944r
Krzynówek Józef        
Łukasik Stanisław        
Mazuch Władysław
1917-07-06
Pupkowizna Stanisław i Marianna Banach Rolnik, aresztowany i wywieziony do obozu w Stutthof. Zmarł 18 listopada 1944r
Mierzejek Władysław
1911-10-21
Wykrot Piotr i Marianna Biegaj Rolnik, aresztowany i wywieziony do obozu w Stutthof. Zmarł 14 stycznia 1945r
Młynarczyk Józef
1897- 03-11
Złota Góra Franciszek i Antonina Kobus Rolnik, aresztowany i wywieziony do obozu w Stutthof. Zmarł 20 listopada 1944r
Nadolny Bolesław
1921-02-15
Wejdo Franciszek i Franciszka Polewarczyk Rolnik, aresztowany i wywieziony do obozu w Stutthof. Zmarł 8 stycznia 1945r
Nicewicz Władysław
1907-02-15
Pupkowizna Antoni i Teofila Kiernozek Rolnik, aresztowany i wywieziony do obozu w Stutthof. Zmarł 17 stycznia 1945r
Niezgoda Paulin
1898-03-12
Pupkowizna Jan i Marianna Jerominek Rolnik, aresztowany i wywieziony do obozu w Stutthof. Zmarł 17 stycznia 1945r
Piorunek Aleksander
1912-12-25
Pupkowizna Stanisław i Anastazja Kuliś Rolnik, aresztowany i wywieziony do obozu w Stutthof. Zmarł 14 grudnia 1944r
Szok Józef        
Szok Stanisław        
Szok Stefan
1900-10-25
Pupkowizna Walenty i Marianna Popielarczyk Podsołtys, rolnik, aresztowany i wywieziony do obozu w Stutthof. Zmarł 10 stycznia 1945r
Witkowski Aleksander
1899-07-27
Pupkowizna Antoni i Rozalia Prusinowska Rolnik, aresztowany i wywieziony do obozu w Stutthof. Zmarł 16 grudnia 1944r
Wnęta Paulin        
Wyzner Stanisław
1900-03-26
Wejdo Jan i Marianna Trzcinka Rolnik, aresztowany i wywieziony do obozu w Stutthof. Zmarł 15 września 1944r
Zapert Józef
1907-11-17
Pupkowizna Stanisław i Rozalia Perzan Rolnik, aresztowany i wywieziony do obozu w Stutthof. Zmarł 20 stycznia 1945r
Zapert Stanisław        

 

Lista osób z Serafina aresztowanych dnia 8 lipca 1944 r. i wywiezionych do Stutthof [1]:

(lista prawdopodobnie niekompletna)

Nazwisko i imię

Data urodzenia Miejsce urodzenia Rodzice Opis
Bałdyga Stanisław
1897-02-20
Serafin Jan i Katarzyna Marcińczyk Rolnik, aresztowany i wywieziony do obozy w Ornecie (niem. Wormditt). Zmarł 5  paździenika 1944r.
Bałdyga Szczepan
1897-12-27
Serafin Teofil i Ewa Serowik Rolnik, aresztowany i wywieziony do obozu w Stutthof. Zmarł 10 grudnia 1944r
Bałdyga Władysław
190-11-16
Serafin Piotr i Katarzyna Wińczyk Rolnik, aresztowany i wywieziony do obozu w Stutthof. Zmarł 25 października 1944r.
Chrostowski Michał
1901-10-06
Szafranki Teofil i Marianna Kisiel Rolnik, aresztowany i wywieziony do obozu w Stutthof. Zmarł 14 listopada 1944r.
Dąbrowski Stanisław
1906-09-07
Serafin Józef i Franciszka Murzyn Rolnik, aresztowany i wywieziony do obozu w Stutthof. Zmarł 19 grudnia 1944r
Majewski Stanisław
1903-12-25
Złota Góra Ludwik i Marianna Młynarczyk Rolnik, aresztowany i wywieziony do obozu w Stutthof. Zmarł 18 listopada 1944r
Marcińczyk Józef
1897-11-27
Serafin Jan i Teofila Marczak Rolnik, aresztowany i wywieziony do obozu w Stutthof. Zmarł 12 grudnia 1944r
Mikulski Stanisław
1906-03-05
Łyse Karol i Franciszka Gadomska Rolnik, aresztowany i wywieziony do obozu w Stutthof. Zmarł 19 grudnia 1944r
Mrówka Franciszek
1896-11-08
Serafin Teofil i Franciszka Murzyn Rolnik, aresztowany i wywieziony do obozu w Stutthof. Zmarł 20 listopada 1944r
Orzołek Aleksander
1908-02-15
Serafin Józef i Marianna Czerwińska Rolnik, aresztowany i wywieziony do obozu w Stutthof. Zmarł w końcu listopada 1944r
Orzołek Franciszek
1902-03-08
Serafin Józef i Marianna Czerwińska Rolnik, aresztowany i wywieziony do obozu w Stutthof. Zmarł 14 listopada 1944r.
Piankowski Aleksander
1901-06-23
Serafin Józef i Katarzyna Bączek Rolnik, aresztowany i wywieziony do obozu w Stutthof. Zmarł 12 listopada 1944r.
Piankowski Antoni
1913-12-02
Serafin Antoni i Teofila Chrostowska Rolnik, aresztowany i wywieziony do obozu w Stutthof. Zmarł 20 listopada 1944r.
Piankowski Franciszek
1903-10-25
Serafin Ignacy i Bronisława Serowik Rolnik, aresztowany i wywieziony do obozu w Stutthof. Zmarł w końcu listopada lub na początku grudnia 1944r
Sawicki Józef
1899-02-19
Łyse Jakub i Marianna Rydel Rolnik, aresztowany i wywieziony do obozu w Stutthof. Zmarł 12 grudnia 1944r
Szmigiel Władysław
1901-01-20
Serafin Stanisław i Anna Krzynowek Rolnik, aresztowany i wywieziony do obozu w Stutthof. Zmarł 20 grudnia 1944r

 


Wróciły tylko pojedyncze osoby, nikt z Pupkowizny

 

Poniżej zamieszczam fragmenty artykułu opublikowanego rok temu w łomżyńskim tygodniku Kontakty. Dziękuję Pani Marii za przyjęcie zaproszenia i szczere zainteresowanie tematem.


MARIA KACZYŃSKA | Nr 27 | 5 lipca 2009 | KONTAKTY

ZAKŁADNICY, CZYLI POWRÓT PAMIĘCI


Za zasadzkę partyzantów 29 czerwca 1944 roku w pobliżu wsi Pupkowizna na Kurpiach, Niemcy zgarnęli 8 lipca ponad 300 mężczyzn z gminy Turośl. Z Pupkowizy 24, nie wrócił żaden...

MierzejekNajbliżej miejsca, skąd dochodziły strzały, mieszkali Mierzejkowie. Anna Mierzejek, żona Władysława, wzięła najmłodszą, kilkutygodniową córeczkę Bolcię do płachty i przez las ruszyła w kierunku szosy Kolno - Myszyniec udając, że zbiera jagody. Chciała zobaczyć, co się stało na drodze. Wyglądając z zarośli zobaczyła rozkręcone tory na których zatrzymała się kolejka, trupy leżące rzędem na drodze i dużo Niemców. Jeden wyciągnął ją z lasu na drogę i odebrał dziecko. Położył Bolcię obok trupów. „Przyprowadź męża, to dostaniesz z powrotem dziecko” - powiedział łamaną polszczyzną. Anna bez tchu wróciła do domu. ,,Nie chodź, jeśli tam pójdziesz, zabiją cię za tych pobitych Niemców Uciekaj ! - krzyknęła do męża i wróciła sama: „Męża nie ma, poszedł na szarwark, oddajcie mi dziecko!” - błagała. Niemcy jej nie słuchali. Nagle padły rozkazy. Przenieśli trupy do ciężarówki i pospiesznie odjechali. Korzystając z zamieszania, Anna chwyciła dziecko i uciekła w las.

..partyzanci … rozkręcili tory i zrobili zasadzkę w celu odbicia przewożonych kolejką partyzantów. Maszynista zauważył przeszkodę i zatrzymał kolejkę, a eskorta poddała się. Jednak, według miejscowych przekazów partyzanci kazali Niemcom rozebrać się do naga, zastrzelili ich i uciekli z oswobodzonymi więźniami do lasu. „W obawie przed niemieckim odwetem, mężczyźni nie nocowali w domu, lecz ukrywali się w wyrytych w okolicznych lasach jamach” - mówi Władysław Norowski (49 lat), który dużo o tym rozmawiał ze swoim dziadkiem.

Minęło kilka dni. 7 lipca mąż Anny Mierzejek postanowił zanocować w domu, gdyż następnego dnia od rana miał sąsiadowi pomagać przy sianokosach. O świcie pierwszy obudził się śpiący w domu Franciszek Szok, teść Władysława Mierzejka. Nadstawił ucha i rozpoznał od strony szosy miarowy odgłos jadących ciężarówek. ,,Chyba już koniec wojny Niemcy uciekają na Myszyniec!” - powiedział uradowany do żony Nagle ktoś załomotał do drzwi. Franciszek otworzył i dostał kolbą automatu. Do chałupy wtargnęli Niemcy: ,,Gdzie młody?” Zanim doszedł do siebie, wywlekli Władka ze stodoły. Z sąsiedniej zagrody przywlekli podsołtysa wsi Pupkowizna Stefana Szoka. Związali im razem ręce drutem kolczastym i pognali w kierunku centrum wsi. Tam leżeli mężczyźni z Pupkowizny ze związanymi drutem kolczastym rękami. Niemcy ze wszystkich stron pędzili następnych. Do południa odpędzali kolbami płaczące kobiety i dzieci, które chciały dać wody związanym. W końcu pognali całą grupę, 24 mężczyzn, w kierunku szosy. Nadjechały ciężarówki, do których ich załadowali. Pod plandekami pełno było mężczyzn z całej gminy Turośl. „Od tego momentu słuch zaginął po dziadku. Babcia Anna, a potem jej syn, a mój ojciec Czesław, szukali go wszędzie. Wreszcie w latach 70 nadeszła wiadomość z Czerwonego Krzyża, że według dokumentów z obozu koncentracyjnego w Stutthofie, w styczniu 1945 roku dziadek został zwolniony z obozowego szpitala. Tata pojechał do Sztutowa (dawnego Stutthof) i tam dowiedział się, że <zwolnienie ze szpitala> oznaczało śmierć w komorze gazowej, mówi Sławomir Mierzejek, wnuk Władysława (35lat).

„…Zacząłem się wgłębiać w przeszłość i przypomniało mi się wszystko, co o partyzanckiej akcji i niemieckim odwecie z 1944 roku opowiadał mi mój, zmarły w 1979 roku, dziadek…Nagle stanęło mi wszystko przed oczami: jego strach, gdy przez okno widział, jak wywlekają sąsiada Nicewicza i oczekiwanie łomotu do drzwi..” - mówi Władysław Norowski. Niemcy jednak nie przyszli do Norowskich….

A teraz, powoli, ginie pamięć...

Z 24 zabranych z Pupkowizny zakładników (z całej ówczesnej gminy Turośl Niemcy zabrali około 300 osób), tylko 2 było kawalerami, reszta pozostawiła żony i dzieci. Z 22 wdów tylko 4 wyszły ponownie za mąż. Pozostałe samotnie, przy pomocy rodziców i teściów, a potem  podrastających dzieci, borykały się z życiem. Ostatnia, Rozalia Mazuch, zmarła w 1992 roku.

Co roku 8 lipca, w rocznicę zabrania mężczyzn, Pupkowizna składa się na mszę, którą w ich intencji odprawia proboszcz w Łysych. Tak było przez wszystkie lata. Tak będzie również 8 lipca 2009 roku. W 65 rocznicę tamtych zdarzeń. Ale coraz mniej ludzi pamięta imiona i nazwiska wywiezionych. Władysław Norowski chodził od domu do domu i sporządził pełną listę: 24 imiona i nazwiska. Z niektórymi miał kłopoty bo zabrakło najbliższych. Potem przyśniło mu się, że na krzyżu, który postawili zaraz po wojnie przy swoim domu rodzice wywiezionego Józefa Krzynówka, aby uczcić pamięć syna, wisi tablica z wyrytymi 24 nazwiskami...


 [1] Nazwiska zebrane na podstawie przekazów ustnych oraz na podstawie książki Leszka Koconia, Zaginieni 1939 – 1945. Postępowania o uznanie za zmarłego i stwierdzenie zgonu, tom – powiat łomżyński, Białystok 2008

Komentarze (3)
  • tatamarcela
    maro, dzieki twojej dociekliwosci swiat nie zapomni o niewinnie zabitych...
    niech tez nie zaginie pamiec o kurpiowskich partyzantach ukrywajacych sie w gestwinach kurpiowskiej puszczy.
  • Gadomski - dziadek urodzony w  - Historia mieszkancow Pupkowizny --- II wojna sw.
    Polacy wowczas walczyli i ginel , by Polska wolnym krajem byla .
    Teraz bez wojny suwerennosc i niepodleglosc utracilismy , przyjmujac zwierzchnictwo Unii w Brukseli . Tam nasze interesy szanowane nie beda . To co my przez swoja glupote stracimy , nasze Dzieci i Wnuki krwia placic beda , by odzyskac .
  • j1anna
    Ze wzruszeniem przeczytałam historię o swoim stryju Władysławie Mierzejek.tyle razy słyszana z ust mego ojca Józefa Mierzejek żołnierza kampanii wrześniowej.Nasi ojcowie własna krwią znaczyli przywiązanie do Ojczyzny i wiary katolickiej tworząc historie .A my czy w wolnym kraju należycie oddajemy szacunek ich ideałom .
    Wieczny odpoczynek racz im dać Panie,
    Anna Mierzejek Junczewska
Napisz komentarz
Your Contact Details:
Komentarz:
Security
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.

Newer news items:
Older news items:

 

Chcesz być informowany o najnowszych artykułach ukazujących się na tej stronie?








Design by i-cons.ch