Przyczyny emigracji
Słaba i nieurodzajna ziemia kurpiowska, pozbawiona przemysłu staje się przyczyną ubóstwa jej mieszkańców. Reforma uwłaszczeniowa przeprowadzona przez władze carskie w 1891 roku, na której mocy m.in. bezrolni otrzymali na własność małe działki nie rozwiązała nędzy kurpiowskiej. Równocześnie reforma pozbawiła wsie pastwisk, odpadów ziemi, które powstały po dokonaniu indywidualnego karczunku w lasach państwowych. Biedę zaostrzały naturalne katastrofy: gradobicie, nieurodzaje, epidemie, pożary. W lecie 1880 roku długotrwała susza zniszczyła plony i przyczyniła się do rozprzestrzeniania pożarów. W tym samym roku potężne gradobicie niszczy plony m.in. we wsi Łyse, Dęby [1], Pupkowizna. Nędzę potęguje wielodzietność rodzin, które nie mogły wyżywić swoich członków z małych gospodarstw i ciągłe podziały gruntów dokonywane przez ojców dla swoich synów.
Po klęsce głodu, od roku 1880 Kurpie muszą szukać chleba i zarobków poza granicami kraju. Na początku, przez puszczę przedzierają się do sąsiednich Prus (legalnie jak i nielegalnie). Udają się tam na tzw. saksy - na czas prac letnich pomagając w gospodarstwach rolnych. Następnie w końcu XIX w. na Kurpiach szeroko rozwija się emigracja za ocean, głównie do Stanów Zjednoczonych. Emigracja za ocean miała przeważnie charakter stały, opuszczano ojczyznę bezpowrotnie. Na początku kraj opuszczały pojedyncze osoby, częściej mężczyźni, później całe rodziny. Wyjeżdżała także młodzież. Młodzi mężczyźni uciekali często przed poborem do carskiego wojska. Młode kobiety udawały się w nadziei szybkiego zamążpójścia. Szacuje się, że wsie kurpiowskie w wyniku emigracji opuściło ok 15-20% ludności [2].
Lista emigrantów - z Pupkowizny do USA w tym czasie wyjeżdżają:
Utworzona przeze mnie lista emigrantów powstała na podstawie rozległej bazy danych fundacji „The Statue of Liberty-Ellis Island Foundation". Nie są to oczywiście wszystkie osobny z naszej miejscowości, które wyemigrowały do Stanów Zjednoczonych w tamtym czasie. Powoduje to kilka czynników:
- Lista obejmuje osoby przybywające do USA przez port Ellis Island (główne centrum przyjmowania imigrantów do Stanów Zjednoczonych przybywających z Europy na wschodnie wybrzeże), część polskich imigrantów przeszła przez inne porty, Boston i Philadelphia.
- Pożar w 1897 zniszczył dużo kartotek.
- W kartotekach na Ellis Island popełniono dużo błędów w zapisaniu polskich nazwisk i miejscowości. Na przykład sama nazwa Pupkowizna była wypisana w kilku wariantach (Pupkowisne, Popkowizne, Popkovisna!)
- Wyszukiwarka www.ellisisland.org wyszukuje rekordy minimum po 3 pierwszych literach nazwiska, na dzień dzisiejszy nie da się ustalić wszystkich nazwisk mieszkańców Pupkowizny z tamtego okresu.
- Jeśli dane nazwisko było źle zapisane, nie można znaleźć w bazie danych.
Podróż
Już w połowie XIX w. pojawiają się w Prusach Wschodnich Agenci Towarzystwa Żeglugi Morskiej (HAPAG- Hamburg Amerikanische Packetfahrt Actien Gesellschaft) z Hamburga pozyskując ochotników (również polskich Mazurów) na wyjazd za ocean. W pod koniec wieku XIX rola agentów słabnie, jednak szlak jest już „przetarty”.
W tym samym czasie na pograniczu Prus i Kurpiowszczyzny dobrze zorganizowane polsko – niemiecko - żydowskie grupy „przemytników”, oprócz szmuglu towarów przez zieloną granicę, organizują transporty emigrantów z zaboru rosyjskiego, może nawet z Galicji, zdecydowanych na wyjazd za ocean. Szajki te opłacały strażników granicznych, co podobno nie było trudne. Według rodzinnych przekazów: „Żydzi przemycali ludzi przez granicę, wioząc ich ukrytych w beczkach”. Dalej podróż (najprawdopodobniej) od Szczytna (niem. Ortelsburg), lub Olsztyna (niem. Allenstein) odbywała się koleją, prawdopodobnie linią: Olsztyn-Toruń-Bydgoszcz-Berlin do portów w Hamburgu, Bremen lub Rotterdamu. W portach znajdowały się hale, w których wychodźcy mogli się zatrzymać do czasu wypłynięcia statku. Hale były wybudowane oraz prowadzone przez poszczególne kompanie żeglugi morskiej, izolowano tam ludność napływową od stałych mieszkańców portów, nie dopuszczając do wybuchów epidemii.
Przed wejściem na pokład wychodźców poddawano drobiazgowej kontroli lekarskiej, tworzone były również listy pasażerów. Prawo emigracyjne zakazywało przyjmowania w USA osób chorych na gruźlicę, chorych umysłowo, karłowatych, osób z chorobami zakaźnymi, bez zawodu lub zawodów nie wymagających kwalifikacji, poszukiwanych i osądzonych przestępców. Poza tym pasażerowie trzeciej klasy w pierwszych dniach podróży poddani byli szczepieniom przeciwko ospie. Podróż statkiem w klasie trzeciej, przez ocean nie należał do przyjemnych. Niesamowity ścisk, brak świeżego powietrza pod pokładem, brak higieny, przeterminowane pożywienie, często doprowadzało do wybuchu chorób. Duża śmiertelność w czasie podróży była dość powszechna, szczególnie u dzieci, ciała zmarłych wrzucano do morza.
Ellis Island - wolność?
Ellis Island jest wyspą w porcie Nowy Jork. W latach 1892-1924 na wyspie działało główne centrum przyjmowania imigrantów do Stanów Zjednoczonych przybywających z Europy, to właśnie tam kierowali się emigranci z Kurpiowszczyzny.
Statki przybywające z Europy nie wpływały bezpośrednio do portu, zatrzymywały się na redzie. Parowcami na statek przybywali urzędnicy emigracyjni, dokonując kontroli celnej oraz cywilni policjanci, zadaniem których było wyłowienie przestępców oraz osób poszukiwanych. Po kontroli emigranci przesiadali się na parowce (jednorazowo zabierały one ok. 400 osób) [3]. Parowce przybywały pod urząd emigracyjny, z nich wychodźcy udawali się długim, drewnianym pomostem do góry, gdzie oczekiwali spotkania z inspektorami i lekarzami.
Jeżeli kontrola zdrowia i dokumentów przebiegła pozytywnie, przesiedleńca kierowano do kasy gdzie posiadane pieniądze musiał wymienić na dolary. Emigranci którzy otrzymali prawo pobytu, przetrzymywani byli na Ellis Island, do czasu, gdy był zorganizowany wyjazd do zadeklarowanego miejsca osiedlenia, chyba że miejscem osiedlenia był Nowy Jork. Po przybyciu na miejsce emigrant stawał się wolny. Inaczej wyglądają losy wychodźców, którym administracja imigracyjna bądź lekarze znaleźli jakikolwiek powód by ich zatrzymać. Ewentualnych chorych zatrzymywano w szpitalu na wyspie (m.in. Bałdyga Marianna), innych nie spełniających wymaganych warunków odstawiano na statek, którym przypłynęli i na koszt armatora odpływali do ojczyzny (m.in. Nadolna Antonina, Siok Malwina, Siok Bolesław, Nosek Stanisław) Ciekawy przypadek stanowi los Marianny Banach. 15 maj 1906 r. nie przeszła ona pozytywnie kontroli, została wykreślona z listy emigrantów i odstawiona na statek Blucher, pięć dni później tj. 20 maj 1906 r. figuruje już na liście pasażerów innego statku, Kaiserin Auguste Victoria. Prawdopodobnie „organizatorzy” wyjazdu nie chcąc zabierać jej z powrotem, nielegalnie szmuglują ją na drugi statek, stojący nieopodal na redzie portu (pewnie i tak za tą „usługę” Marianna Banach musiała zapłacić). Tak, czy inaczej otrzymuje ona prawo pobytu w USA.
Dalsze losy emigrantów
Bezpośrednio po przybyciu do Stanów Zjednoczonych emigrantów czekała na ogół gehenna. Emigranci nie znając języka, często padali ofiarami oszustw i grabieży. Tylko ciężka fizyczna praca dawała szanse na w miarę godne życie. Emigracja zarobkowa za ocean miała duże znaczenie z uwagi na pieniądze i paczki przesyłane dla rodzin w kraju.
Z chwilą wybuchy I wojny światowej w 1914 roku większość rejsów zostaje zawieszona, a statki należące do niemieckich armatorów zostają zakotwiczone w portach do 1918 r. Po tym czasie w wyniku traktatu wersalskiego, w ramach odszkodowania statki te przechodzą w ręce krajów Ententy. Na początku lat 20-tych XX w. Polacy emigrujący za ocean wypływają z portu w Gdańsku (Wolne Miasto Gdańsk), jednak nie jest to już tak nasilona emigracja jak przed wojną.
We wczesnych latach 30-tych, kiedy Amerykę dotyka kryzys gospodarczy, część polskich emigrantów powraca do ojczyzny, nie mogąc znaleźć pracy (min. Sawicka Mariana i jej już dorastający syn Jan). W wyniku kryzysu, często po kilku lub kilkunastu latach emigracji wracają całe rodziny do swych rodzinnych domów, gdzie już nastąpiła pokoleniowa zmiana gospodarzy. Krewni czując się w obowiązku zapewnienia egzystencji przybyłej rodzinie, dzielą się z nimi i tak już skromnym areałem ziemi.
Niestety nie jest znany mi żaden przekaz ustny, żadne historie rodzin, która wyemigrowały w tamtym czasie w Pupkowizny i zostały na stałe za oceanem. Może znasz jakąś ciekawą historię związaną z pobytem twoich krewnych na emigracji, znasz ich dalsze losy na amerykańskiej ziemi? Czekam na kontakt!
[1] Z. Niedziałkowska, Kurpie, Bory Ostrołęckie, Warszawa 1988, s. 95
[2] H. Maćkowski, Szkolnictwo na Kurpiach 1905-1939, Ostrołęka, Łomża 1990, s.29
[3] Jak przesiedleńcy przybywają do Ameryki, "NIWA" 1906, nr 17
-
|89.161.28.xxx |2011-11-29 11:23:09 Anonimowywitam jestem bardzo zainteresowana otóż mojej babci brat udał się na emigracje do usa chyba w latach 1915 ok 1920.
Nazywał się Adam Rogalski miał 17 lat pochodził z wsi Rogale lub Sokoły dawniej powiat łomżyński .
Nigdy nie nawiązał kontaktu z rodziną wiem tylko że długo żył w Chicago i pozostawił dużą rodzinę
-
|79.163.119.xxx |2009-10-20 11:01:08 Stanisław - Gratuluję wiedzyKolega widzę trochę się napracował, ciekawe wiadomości, gratuluję wytrwałości, wszystko czyta się z zapartym tchem Pozdrawiam
-
|80.238.115.xxx |2009-10-20 20:48:52 tatamarcelawidze, ze strona wspaniale sie rozwija. podziwiam chec zdobywania wiedzy i dzielenia sie nia z innymi. zycze dalszej wytrwalosci w pozyskiwaniu materialow do opisywania zapomnianej historii kurpiowskiej osady!!
-
|95.160.189.xxx |2009-11-06 21:04:19 gosiaczekJestem pod wrażeniem. Podane informacje są bardzo dokładne. Gratuluję ambicji. :-)
-
|194.60.85.xxx |2010-01-07 17:13:36 espera - wielka emigracjaserdecznie gratuluje tematu i wysilku. wielka robota o wielkiej sprawie. interesuje mnie emigracja z Galicji okolic Piwnicznej kolo Nowego Sacza - gdyby mozna mi przeslac dane bede wdzieczna i podziele sie swoimi opracowaniami o emigracji za chlebem
Pozdrawiam
Krystyna Kulej
-
|83.31.54.xxx |2010-02-17 21:30:00 Milenawow !!!marek,
przyznam szczerze ze jestem pod wrazeniem...
tyle wysiłku i czasu na odtworzenie historii ...
Ale naprawde warto bylo:)
-
|188.168.168.xxx |2010-05-29 18:22:01 Круско - родословнаяЗдравствуйте. Я из Сибири. Моя фамлилия - Круско. Известно ли Вам что-нибудь о людях данной фамилии? Почему озеро называется Круско?
-
|83.8.239.xxx |2011-02-22 17:42:45 ania - wielka emigracjaWitam, jestem szczerze zdumiona,że w końcu odnalazłam jakąś notatkę o wielkiej emigracji z Kurpiów. Mój pradziadek emigrował wraz z braćmi do USA. Szukam od dawna o nich lub ich rodzinie wiadomości i nie mogę nic znależć. Moje nazwisko-Gadomska. Tu jest wzmianka o Józefie, wiem,że jeden z jego braci miał prawdopodobnie tak na imię. Gdzie mogę dowiedzieć się czegoś więcej? Z góry dziękuję za pomoc
-
|SAdministrator |2011-02-23 11:44:30 admin - reA czy Pani pradziadek pochodził z Pupkowizny. Jeżeli tak to pewnie będę mógł Pani pomóc.
Co do źródła wiedzy o emigracji polecam przeszukać bazę http://www.ellisisland.org/ Pozdrawiam
-
|83.8.236.xxx |2011-02-23 17:32:11 ania - wielka emigracjaDziękuję za kontakt-we wspomnieniach mojego pradziadka ppojawialy się nazwy takich miejscowości jak: Rogienice Wielkie, Rogienice Małe, Mały Płock. Najczęściej mowa byla o Rogienicach. Pradziadek urodził się w roku 1891 i miał na imię Hieronim.Wiemy, że jeden z jego braci to Józef, drugi być może Antoni. Prawdopodobnie miał 3 braci.
-
|76.217.249.xxx |2011-09-26 05:01:52 Robert - Heromin GadomskiHalo. Znalazłem dokumentu imigracji do Heromin Gadomski. Pismo ręczne jest złe, ale to, co widać. Urodził się w roku 1891. Urodził się w Lomza. On został ponownego wprowadzania Stanów Zjednoczonych na granicy Saint Albans, Vermont przekraczających w roku 1912 z Ontario. On podróży Duluth w stanie Minnesota. On powiedział przy przekraczaniu granicy najpierw wstąpił Stanów Zjednoczonych w roku 1909.
Hello, Maybe I can help. I found an immigration document for Heromin Gadomski. The handwriting is bad but this is what I see. He was born in the year of 1891. He was born in Lomza. He was reentering the United States at Saint Albans, Vermont border crossing in year 1912 from Ontario. He was travelling to Duluth, Minnesota. He said at crossing the border that he first entered the United States in the year 1909.
-
|112.111.60.xxx |2011-04-26 03:51:42 www.top-sale-shop.comAs the leading character in fashion elegant watches, link:http://www.top-sale-shop.com/ebel-watches-c-1530.html has always been crowned as the superior symbol of performance and prestigiousness for over a century.Each of the link:http://www.top-sale-shop.com/ebel-watches-c-1530.html we acquit has been carefully chose on the basis of quality and value.Perfect appear, high-grade and approachable costs.superior quality and first-class service can guarantee you leverage your wanted link:http://www.top-sale-shop.com/ebel-watches-c-1530.html at ease on our website.These low-priced imitations make you look rich at a fraction of the price. It is no wonder that so many people prefer to purchase link:http://www.top-sale-shop.com/ebel-watches-c-1530.html.
-
|112.111.60.xxx |2011-04-26 03:51:51 www.replica-all-shop.comWe have some other series style and handbags clearance sale of the newest design. link:http://www.replica-all-shop.com/chanel-c-41.html
bags products always bring us incredibly elegant and noble classical design and exquisite craft. The link:http://www.replica-all-shop.com/chanel-c-41.html with its signature interlinking double-C has become synonymous and iconic to Chanel.Also, the designs are exactly like the original bags.Today you can easily find perfect link:http://www.replica-all-shop.com of your popular brands at many online stores. Check out the astonishing collection at link:http://www.replica-all-shop.com



Emigracja do "Ameryki"


Wyprodukowany przez G Stocznia Vulcan w Szczecinie, Niemcy, 1896. 10531 ton brutto. Zabierał w rejs 2423 osób (216 w pierwszej klasie, 243 drugiej klasie, 1964 trzeciej klasy). Dwa maszty i dwa kominy; Rejsy na linii Bremerhaven-Nowy Jork. Zajęty przez rząd USA, w 1917 i przemianowany na USS Huron. Zatopiony przez okręt US Navy w 1922 roku.

















Zainteresowany